Szukaj na tym blogu

wtorek, 26 sierpnia 2014

Dawkowanie czas zacząć

Nareszcie. Wreszcie. W końcu. Miasto powoli budzi się z koszykarskiego uśpienia i letniego letargu. Biało-Niebiescy już wylewają na treningach poty, a po wysiłku wylewają na siebie wiadro wody w akcji #IceBucketChallenge. Kibice natomiast smutnym wzrokiem patrzą w kierunku opustoszałych w okresie wakacyjnym koszykarskich obiektów, bo za boiskowymi emocjami tęsknią niemal tak jak Palestyńczycy za pokojem w Strefie Gazy.

Okazją do zapełnienia obiektów i wybudzenia się z głębokiego snu podczas sezonu ogórkowego będzie Turniej o Puchar Dolnego Śląska.

Górnicy zmierzą się w pierwszym przedsezonowym przetarciu z Doralem Nysą Kłodzko, Sudetami Jelenia Góra oraz rezerwami Śląska Wrocław. Wałbrzyszanie, świadomi swoich braków na pozycji numer 2, dokonali świetnego wzmocnienia w postaci Rafała Niesobskiego, który ostatnio notował średnio dwucyfrową zdobycz punktową w wicemistrzu I ligi. Do składu dołączył także Kuba Kiełbik, znany na dzień dzisiejszy jedynie z legendarnego pod Chełmcem, stawiającego bardzo wysoko poprzeczkę nazwiska. Kiełbik Junior to dla fanów chodząca enigma. Ostatnio podobno związany był z zapleczem koszykarskiego mistrza Francji, ale moja znajomość języka francuskiego nie pozwoliła na dokładne sprecyzowanie formy tego związku. Górnik w nowym sezonie powinien być silny i jest właściwie o jednego klasowego skrzydłowego (np. Kuba Czech z Sudetów) od zameldowania się na czele tabeli w przedsezonowych rozważaniach.

W ogonie drugoligowych rozgrywek nie zamierzają się ciągnąć zawodnicy z Kłodzka. Solidny zespól 2013/14 został dodatkowo wzmocniony i na pewno będzie się liczył w walce o awans do II etapu. Nazwiska takie jak Lepczyński, Bartkowiak, Lipiński, Weiss, Wojciechowski i Kowalski są doskonale znane w drugoligowym świecie (te dwa ostatnie są też dobrze znane w Wałbrzychu). Nysa na pewno będzie imponować zgraniem, a jedynym czego potrzebują tam do szczęścia to chyba centymetrów pod koszem.

Sudety straciły podstawowego rozgrywającego, Michała Kozaka. 22-letni wychowanek zespołu z Jeleniej Góry powędrował do Katowic, mocno osłabiając zespół trenera Taraszkiewicza. Skład Sudetów wciąż nie jest kompletny i dopiero na turnieju okaże się kogo ujrzymy w biało-pomarańczowo-niebieskim trykocie. Jedno jest pewne: skromny budżet zespołu nakazuje stawianie na młodych wychowanków oraz… tych nieco starszych, do których należy lider zespołu Łukasz Niesobski – brat Rafała.

Rezerwy Śląska zaprezentują zapewne swoją młodzież, która po plamie w tegorocznych finałach MP U-18 (dopiero 6. miejsce przed własną publicznością) będzie starała się zaskoczyć bardziej doświadczonych rywali. W składzie reprezentanci Polski U-18 Marc-Oscar Sanny i Jakub Nizioł oraz wałbrzyszanin Dawid Kołkowski.

W Wałbrzychu w osobnym turnieju zagrają również cztery kluby z elity. Rosa Radom wydaje się jeszcze solidniejsza niż przed rokiem, gdy zakończyła sezon na 4. miejscu. W składzie nie brakuje ogranych Polaków tj. Robert Witka, Łukasz Majewski, Kamil Łączyński. Są też wciąż młodzi, a już klasowi Damian Jeszke i Michał Sokołowski. Do tego do Rosy dołączyli ciekawi gracze zagraniczni, w tym Danny Gibson ze Śląska.

Silniejszy też wydaje się właśnie wrocławski Śląsk, który mocno przebudował skład po dość rozczarowującym ostatnim sezonie. W stolicy Dolnego Śląska wylądował szalony strzelec Kuba Dłoniak, twardziel Robert Tomaszek oraz sprawdzeni na polskich boiskach obcokrajowcy tj. Mladenović, Kinnard, Trice i Cesnauskis (ten ostatni z polskim paszportem).

O puchar zagra też Turów Zgorzelec. Będzie to kolejna wizyta zgorzelczan w Wałbrzychu, ale pierwsza w roli aktualnego Mistrza Polski. Turów zadebiutuje w nowych rozgrywkach w Eurolidze, choć kadrowo na zespół z europejskiej czołówki nie wygląda. W składzie pozostali znani Polacy (Dylewicz, Kulig, Wiśniewski, Chyliński). Do ekipy z przygranicznego miasta dołączył fruwający nad koszami Christian Eyenga. Mam nadzieję, że w Aqua Zdroju Kongijczyk wykrzywi sztywne obręcze, a z trybun będzie go podziwiać Patrycja Kazadi. Bartek Ratajczak już zaciera ręce na korespondencyjny pojedynek na wysokościach.

Nieco skromniej na tle powyższej trójki wygląda beniaminek z Kutna. Pomimo tego fajnie będzie zobaczyć szybkiego jak błyskawica rozgrywającego Grzegorza Grochowskiego oraz super strzelca I ligi Krzysztofa Jakóbczyka. Ten pierwszy w końcu zadebiutuje w ekstraklasie, po tym jak razem z naszym Piotrkiem Niedźwiedzkim zdobywał wicemistrzostwo świata U-17. Ten drugi w pięknym stylu bronił barw Górnika Wałbrzych w I lidze.

Zarówno drugoligowcy, jak i ekipy z Tauron Basket Ligi sezon zaczynają dopiero w październiku. Mimo to, dawkowanie koszykarskich emocji należy zacząć już w najbliższy weekend.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza