Szukaj na tym blogu

wtorek, 24 września 2013

Co u nich słychać? 2/2

Dominik

Druga i ostatnia część szpiegowskiego wpisu o obcokrajowcach niegdyś związanych z naszym Górnikiem.

Montgomery, foto ziolo.eu



KRISTIJAN ERCEGOVIĆ – ur. 1976, środkowy, CRO

W Górniku: (2007-2009)
Sezon 2007-08: 27 meczów, 24.9 min, śr. 9.7 pkt, 6.6 zb, 55% za 2, 68% za 1.
Sezon 2008-09: 20 meczów, 17.0 min, 5.9 pkt, 4.0 zb, 85% za 1.

Do Wałbrzycha podkoszowy Chorwat przywędrował z… Polski. Dokładniej z Polpharmy Starogard Gdański (wcześniej grał z powodzeniem w Astorii Bydgoszcz). Po bardzo solidnym pierwszym sezonie przedłużono z nim kontrakt. W drugim popracował nad słabą skutecznością z rzutów wolnych i w dalszym ciągu robił na boisku swoje. Statystyki miał gorsze przez problemy zdrowotne oraz mizerną postawę całego zespołu. Z Górnikiem został prawie do końca, przez co pamięta bardzo wysokie i ośmieszające porażki pod koniec rozgrywek. Słynął z niezwykle dziwnej techniki rzutu z półdystansu. Przedziwnej, ale skutecznej. 

Po Górniku: Chorwat u schyłku kariery wrócił do kraju. Grał w drugoligowym Jolly Sibenik, z którym spadł do III ligi. W 9 meczach sezonu 2009-10 notował 8.1 pkt w 21.6 min i 63% skuteczności za 2. Po roku Jolly wróciło do drugiej ligi. Swój ostatni sezon, czyli rozgrywki 2011-12, Ercegović zaliczył w trzecioligowym chorwackim Jazine Zadar. 

HOWARD FRIER – ur. 1976, obrońca, USA/EST

W Górniku: (2009) 4 mecze, 13.3 min, 2.8 pkt, 67% za 1,  43% za 2, 17% za 3.

Biało-Niebiescy pozyskali Friera mając w pamięci jego niezłe występy w Polpaku Świecie. Nie bez znaczenia był fakt, że w CV miał przygodę w Kalevie/Cramo, czołowym zespole z Estonii, dobrze kojarzonym w Europie. Frier został nawet MVP ligi estońskiej. W Wałbrzychu jednak furory nie zrobił, może również dlatego, że klub tonął w długach i atmosfery do gry w koszykówkę w Górniku nie było. 

Po Górniku: Frier wylądował w szwedzkiej Uppsali, którą później zamienił na estońskie Rakvere Tarvas. W tym roku zakończył karierę jako gracz drugoligowca z Estonii, Balteco Tallinn. Frier obok amerykańskiego obywatelstwa posiada też i estońskie.

DARYL GREENE – ur.1980, rozgrywający, USA

W Górniku: 18 meczów, 29.0 min, 9.2 pkt, 4.2 zb, 4.0 as, 47% za 2, 27% za 3.

Przed Górnikiem Greene grał w Holandii, Finlandii oraz Turowie Zgorzelec. W Górniku można powiedzieć, że się sprawdził i to pomimo kiepskiej selekcji rzutów. Porównując go do poprzednich rozgrywających (Archie, Carr), posiadał największe umiejętności. Sezonu w Górniku do udanych jednak na pewno nie zaliczy, jak z resztą wszyscy biało-niebiescy, z powodu widocznych braków na swoim koncie bankowym.

Po Górniku: Z Wałbrzycha trafił do Inowrocławia, gdzie w ekstraklasie bronił barw miejscowego Sportino. Zagrał tam jedynie 6 meczów: śr. 12.2 min, 3.8 pkt, 50% za 2, 20% za 3. Później wrócił do USA. Powodzi mu się nieźle - obecnie jest skautem Atlanty Hawks. Mieszka w rodzinnym mieście wschodzącej gwiazdy NBA, Victora Oladipo, czyli w Upper Marlboro, niedaleko Waszyngtonu.

J.J. MONTGOMERY – ur. 1982, skrzydłowy, USA

W Górniku: (2007-08) 20 meczów, śr. 33.4 min, 19.3 pkt, 6.1 zb

Udany wynalazek trenera Czerniaka. Trafił do Polski z niezłej ligi greckiej i szybko zawładnął sercami kibiców Górnika. Gwiazda nie tylko biało-niebieskich, ale i całej ligi. Trudno dziś wyobrazić sobie utrzymanie w PLK bez Montgomery’ego. JJ nie był zbytnio efektowny, ale był niezwykle efektywny. Na boisku odznaczał się niezwykłą inteligencją, wykorzystując najmniejsze błędy w ustawieniu obrońców. Po roku okazało się, że nas na niego nie stać. Kibice zorganizowali akcję „JJ Stay” („JJ Zostań), w której zbierali pieniądze z własnej kieszeni na gażę dla Amerykanina! Starania efektów jednak nie przyniosły i JJ przeniósł się na Cypr (Keravnos), a później na Ukrainę do obecnego klubu Krzysztofa Szubargi (BC Mikołajów).

Po Górniku: Po przygodzie na Ukrainie trafił do słabej ligi słowackiej (SPU Nitra). W 2011 wrócił do Polski, do AZS Koszalin. Ostatni sezon spędził w Rosie Radom, gdzie notował w 26 meczach śr. 12.1 pkt i 4.5 zb w śr. 26 min (50% skuteczności za 2).

IME ODUOK – ur. 1971, środkowy, NIG

W Górniku: (2007-08), 16 meczów, śr. 18.1 min, 6.4 pkt, 6.3 zb,  42% za 2, 43% za 1

Górnik Wałbrzych był jednym z ostatnich przystanków tego Nigeryjczyka w karierze. W zespole biało-niebieskich znalazł się w wieku 36 lat po przygodzie w Śląsku i Zniczu Jarosław. Wcześniej grał w Chile, Hiszpanii, Włoszech, Bośni i na Filipinach. Zapamiętamy go przede wszystkim jako człowieka, którego nie chcielibyśmy spotkać w ciemnej uliczce. Wysoki i szeroki jak trzydrzwiowa szafa, 203 cm wzrostu, imponująca muskulatura. Do dziś krążą w środowisku historie jak to Ime nie mieścił się w kabinie prysznicowej w kawalerce na Piaskowej Górze. Z budowy ciała bardziej przypominał kulturystę lub bramkarza w nocnym klubie. Nie umiał za bardzo rzucać z odległości dalszej niż 2m od kosza, ale robił świetną robotę w obronie. 

Po Górniku: W internecie widnieje jeszcze tylko jedna pozycja w karierze wielkiego Ime. Chodzi o AZS Koszalin i sezon 2008-09 (26 meczów, 15.1 min, 6.7 pkt, 60% za 2, 53% za 1, 3.6 zb).

B.J. SPENCER – ur. 1984, obrońca, USA

W Górniku: (2007), 6 meczów, 19.3 min, 5.2 pkt, 28% za 2, 21% za 3, 3. zb.

Drugi zagraniczny zawodnik w Górniku po Archiem. Wiązano z nim spore nadzieje. Wcześniej występował w słabeuszu ekstraklasy serbskiej, Napredaku Krusevac oraz w Rosalii, klubie z drugiej ligi hiszpańskiej. Na potwierdzenie swoich możliwości, w rozegranym we wrocławskiej Orbicie przedsezonowym sparingu ze Śląskiem Spencer zdobył 15 punktów. Wielkie było zdziwienie kibiców, gdy w meczach ligowych Amerykanin nie mógł wyregulować celownika, trafiając, w sześciu meczach,  tylko 11 z 46 rzutów z gry! W Spencera w Górniku wierzyli tylko przez sześć meczów. To w jego miejsce sprowadzono Montgomery’ego, który w przeciwieństwie do Spencera zaskoczył pozytywnie.

Po Górniku: Polską ligę B.J. zamienił na… libańską, podpisując w lutym 2008 roku umowę w Antraniku Bejrut. W 2009 roku bronił już barw Balneario Archena (3 liga hiszpańska). Tam wyraźnie odżył, notując śr. 16.6 pkt w meczu. Co było dajej? Nie wiadomo.

MIKE ST. JOHNur. 1984, silny skrzydłowy, USA

W Górniku: (2007) 9 meczów, śr. 8.3 min, śr. 1.2 pkt

Wychowany niedaleko Bostonu Mike został w 2003 roku wyróżniony w prestiżowym zestawieniu najlepszych koszykarzy szkół średnich w USA (McDonald's All-American). Wałbrzych był jego pierwszym przystankiem po amerykańskiej uczelni. Grał i studiował na dość prestiżowej La Salle, w Filadelfii. Przeskok kulturowy z ogromnej metropolii do niedużego europejskiego miasta musiał być dla niego ogromny. Odbiło się to na jego boiskowej postawie. St. John jest przykładem na to, że świetna budowa fizyczna to w koszykówce nie wszystko. Podbno obok koszykówki grywał też w futbol. Po jego krótki pobycie w Górniku nie jesteśmy pewni czy jego decyzja o postawieniu na basket była słuszna.

Po Górniku: St. John grał w lidze duńskiej (Horsens) oraz rumuńskiej (Gaz Metan Medias). Sezon 2013/14 spędzi jednak w ekstraklasie norweskiej, w Tromso Storm. Statystyki z sezonu 2012-13 z Rumunii: 10 meczów, 17.9 min, 5.2 pkt, 46% za 2, 4.3 zb. Oprócz ligi występował także z Gaz Metanem w Euro Challenge, gdzie prezentował się przywoicie: 5 meczów, śr. 23 min, 10.3 pkt, 70% za 2, 4.8 zb.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz